Różowa i niebieska kula to rodzice, którzy z troski tworzą płasz ochronny nad swoim dzieckiem – złotą kulą. Jej rozgałęzienia to wyraz buntu, próby wyjścia spod ochrony i odnalezienia połączenia ze swoją główną istotą, odnalezienia siebie, swojego ja.
Czym więc jest ta ochrona? Rodzice przecież z miłości do dziecka roztaczają nad nim opiekę, nie chcą żeby stała mu się krzywda. A ta pozorna krzywda to przecież doświadczenia, po które tu inkarnujemy. W świecie duchowym nie może nas spotkać nic negatywnego, nie możemy poczuć strachu, bólu, zazdrości. Te pozornie negatywne przeżycia wzmacniają Istotę, szlifują ją, ona chce ich doświadczyć choćby po to, by móc być empatyczna dla innych Istot, które przeżywają podobne sytuacje.
Ochrona przed złem tego świata to jedno. Drugą sprawą jest odgórny pomysł na drogę życiową dziecka. Na przykład rodzice lekarze mogą kierować i naciskać na swoje dziecko, by poszło tą samą ścieżkę kariery.
Często też pyta się dzieci „Kim chcesz być?” zamiast „Kim jesteś?”. Mała Istota doskonale wie kim jest, do 8 roku życia posiada jeszcze pamięć ze Źródła o sobie i planie na swoją aktualną inkarnację. Warto zapytać dziecka:
„Kim jesteś?”
„Gdzie byłeś zanim się urodziłeś?”
„Kim byłeś zanim się urodziłeś?”
„Czego chcesz doświadczyć w tym życiu?”
„Dlaczego wybrałeś nas na swoich rodziców?”
„Czy chcesz coś zmienić w swoim życiu?”
„Jak możemy Ci pomóc w realizacji Twojego planu?”
Itp.
Odpowiedzi mogą zaskoczyć i nie będzie to świadczyć o wybujałej fantazji malucha.
O tym kim się jest i w jakim kierunku należy się rozwijać podpowiada uczucie radości. Radość pojawia się wtedy, kiedy robimy rzeczy, które lubimy. Tak komunikuje się z nami nasza dusza i wskazuje co jest naszą drogą. Wystarczy podążać za radością, bo to ona jest naturalnym stanem naszej Istoty.