Telepatia i kto mieszka w środku naszej Planety?

Planeta Ziemia nie jest zamieszkiwana tylko przez jednącywilizację – nas, ludzi. Panuje tu większa różnorodność niż nam się wydaje. Istnieje także pasożytnictwo cywilizacji egzystujących w niskiej energii na tych z wyższych wibracji. Mowa o gadach, jaszczurzej cywilizacji, która działa z ukrycia. Mieszka w środku naszej planety Ziemia i stamtąd oddziałuje na niczego nieświadomą ludzkość. Przebłyski informacji o Reptilianach budzą nawet powód do żartów, co tym bardziej sprzyja zafałszowaniu informacji o ich realnym istnieniu. Czasem po prostu prawda jest najlepszym kłamstwem, jeśli wykracza poza granice tego, czego się spodziewamy.

Gady zostały przejęte przez ciemną energię i to w niej mogążyć, doświadczać. Jako że funkcjonują w niskiej częstotliwości, nie mają świetlistej mocy kreacji, którą mamy my – ludzie. Co zatem robią gady, żeby korzystać z naszej mocy do swoich celów?

Korzystają z telepatii, która przecież nam ludziom też wydaje się wynalazkiem science-fiction. Jak natomiast wytłumaczysz myśli pojawiające się „znikąd” w Twojej głowie, skoro sam ich nie wyprodukowałeś? Szczególnie te negatywne myśli. Pozytywne mogą być Twoje lub pochodzą z komunikacji, również telepatycznej, ze Źródłem, Twoimi opiekunami lub innymi, świetlistymi cywilizacjami.

Gady wysyłają do nas informacje wyświetlane przez nasz mózg w formie myśli, zachęcając tym samym do podjęcia działań w określonym przez nich kierunku. Niektóre z tych działań sąpozornie dobre, zaczynają przynosić zyski, popularność czy władzę, natomiast ostatecznie zostanie wystawiony rachunek. Może to być na przykład rozpad rodziny, poczucie braku spełnienia, zakończenie kariery bankructwem, itp.

Gady mają dostęp do naszych umysłów poprzez zainstalowanie swoich programów w ciele energetycznym naszej duszy. Dzieje się to podczas inkarnacji duszy ze Źródła na Ziemię. Dokładniej jest to opisane w przekazie do obrazu „Zejście duszy na Ziemię”.

Święty

Każdy z nas jest „święty” i nikt nie jest święty. To wymysł religijny. Każda istota jest tak samo ważna, równa, bez względu na ziemskie uczynki.   Różnica polega na wzniesieniu swojej świadomości za życia w ludzkim ciele. Jedne dusze inkarnowały tu, by pomagać innym istotom we wzniesieniu, a drugie po to by się uczyć i doświadczać. Każda dusza jest na swoim poziomie rozwoju, nie ma lepszych i gorszych. Religie natomiast wyłapały tych kosmicznych ochotników, istoty niosące światło, pomagające innym we wzroście i okrzyknęły je „świętymi”. Uznanie kogoś świętym wiąże się z odprawieniem rytuału z udziałem wielu istot oddającym temu swoją energię. Energia ta jest przyłapywana przez ciemnych i wykorzystywana do ich celów – stworzenie energetycznego kokonu w astralu i uwięzienie w nim świetlistej duszy, która nie może powrócić do Źródła. Na pomoc wychodzą jej inne Istoty świetliste i swoim światłem stopniowo rozbijają energetyczną pułapkę. 

Wyjście ze strefy komfortu

A raczej wyjście ze strefy POZORNEGO komfortu. To wyjście ze strefy naszych ograniczeń, wstydu i strachu przed opinią innych. Przecież tak naprawdę CHCEMY zrobić te różne rzeczy… nauczyć się tańczyć czy mówić w obcym języku. Gdybyśmy nie chcieli to nie zaprzątałyby nam one głowy tylko po prostu skupilibyśmy się na czymś innym. Ale my chcemy, tylko coś stoi na przeszkodzie… to ten strach przed porażką. Strach przed tym pierwszym razem i upokorzeniem. Tylko pytanie czy faktycznie nieudanemu pierwszemu razowi towarzyszy upokorzenie? Czy dziecko, które stawia swój pierwszy krok i się przewraca jest upokorzone? Czy obcokrajowiec próbujący powiedzieć „cześć” jest wyśmiewany? Czy raczej na odwrót? Wszyscy cieszą się z pierwszego samodzielnego kroku dziecka i wszyscy Polacy cieszą się z pierwszego samodzielnego „cześć” kolegi zza granicy? 

Można oczywiście zaszyć się w swojej „strefie komfortu”, nie wykonać żadnego kroku na przód i nie odczuć żadnego trudu z tym związanego. No właśnie, TRUD to słowo klucz. Wyjście ze strefy ograniczeń jest trudne. Ale kiedy odważymy się postawić ten pierwszy krok, a potem kolejny to za rok o tej samej porze możemy już być na wyśmienitym poziomie w tym co sobie wymarzyliśmy. 

Bo czy nie są to właśnie marzenia?

Człowiek, który nie potrafi tańczyć i ogląda występ profesjonalnych tancerzy czuje, że też by tak chciał. A to jest właśnie marzenie. Marzenia można zmaterializować. Bo na Ziemi, w materii, możemy materializować wszystko, co tylko pojawi się w naszej głowie. Ponieważ to MYŚL poprzedza wszystko co mogłoby się zmaterializować. Nie zmaterializuje się NIC co najpierw nie pojawiłoby się w naszej głowie jako MYŚL. Od myśli do materii dzieli jeden, pierwszy, trudny krok. Jeśli odważysz się go wykonać będziesz uwolniony i spełnisz swoje marzenie. Chyba, że okaże się, że wcale nie było to Twoje marzenie? Może też okazać się, że po tym pierwszym kroku nie chce nam się wykonać kolejnego, bo ten taniec wcale nie jest taki przyjemny jak się wydawał i nie daje takiej satysfakcji jaką myśleliśmy, że da, a może po pierwszej lekcji tej wymarzonej salsy pójdziemy na walca i dopiero on okaże się strzałem w 10? Leżąc na kanapie się tego nie dowiemy, to działanie klaruje nasze potrzeby, cele i marzenia. Dopiero kiedy postawimy pierwszy krok pojawia się możliwość postawienia drugiego, być może od razu skręcając w inną stronę, ale to już nie ma znaczenia. Najważniejszy jest fakt UWOLNIENIA. 

To nie moje!

Można tak po prostu kogoś spławić, kiedy jest się oświeconym? Można. W swojej obronie, w celu ochrony swojej energii. Różowa kula to Istota emanująca pozytywnością, miłością, radością, a zielone kule to Istoty owładnięte negatywnością. Nie ma obowiązku wpuszczać ich do swojej radosnej przestrzeni i pozwalać okradać się z energii. Tak samo postąpiłoby się ze złodziejem, który próbowałby dostać się do domu. W materii, kiedy mamy do czynienia z drogocennymi przedmiotami, ochrona ich jest oczywista. A czy chronimy siebie, swoją energię, swój wewnętrzny spokój? Czy zdarza się zaprosić narzekającą sąsiadkę i słuchać przez kilka godzin o jej życiowych tragediach? Czy tkwimy w związku z partnerem, który nieustannie wytyka błędy, widzi wszystko w czarnych barwach, a uśmiech pojawia się u niego tylko wtedy kiedy wydarzy się komuś coś negatywnego? 

Twoje życie, Twoja energia, Ty decydujesz w co ją inwestujesz, do stworzenia czego ją wykorzystujesz i kogo zapraszasz do swojej przestrzeni. 

Hasło dające do zrozumienia drugiej Istocie o Twojej niezgodzie i braku przyzwolenia na wejście w Twoją przestrzeń jest obroną – ciemna energia po drugiej stronie musi posłuchać, bo tak działa we Wszechświecie jedna z najważniejszych zasad – ta o wolnej woli. 

Egzorcyzm

To religijny rytuał owiany tajemnicą i strachem, a mało kto zna prawdę na jego temat. „Opętana” istota to taka wokół której krąży ciemna energia, która chce przejąć i zamieszkać ciało. Przerażające zachowanie opętanej osoby: krzyki, wstrząsy, rzucanie się to walka pomiędzy duszą istoty, a ciemną energią – intruzem. Dusza walczy o swój dom, o swoje zamanifestowane w materii ciało, nie pozwala na wtargnięcie w nie ciemnej energii. Co natomiast rzeczywiście dzieje się podczas rytuału egzorcyzmu? Kapłan prowadzący go wypowiada słowa tzw. „modlitwy”, które otwierają portal przez który ciemna energia może swobodnie wejść w ciało. Pierwotna energia/ dusza zostaje wtedy odesłana, wraca do Źródła. Następuje zamiana duszy w ciele – z tej pierwotnej, świetlistej na ciemną. Istota pozornie wraca do „normalności”, ale jest już odmieniona, staje się narzędziem w rękach ciemnych. 

Kumulacja energii w czakrze serca

Czakra serca to środkowa, jedna z siedmiu, czakr w ciele energetycznym człowieka. W niej mieszają się energie płynące z trzech dolnych czakr i trzech górnych. Energia płynąca ze Źródła płynie od góry, a energia ludzka – kundalini od dołu. Wymieszana energia powinna płynąć do góry, dzieje się tak u Istot wzrastających. Energia zatrzymana jedynie w dolnych czakrach wzmacnia instynkty ludzkie, takie jak: niepochamowana seksualność, nadmierne objadanie się i niepochamowana żądza w zdobywaniu materii. 

Gdy ta energia jest wzniesiona do czakry serca miesza się z górnymi energiami i powoduje otworzenie się tej Istoty na energię bezinteresownej miłości. Kolejna jest czakra gardła, z której wypowiadane są słowa płynące z serca. Kieruje nimi energia miłości i chęć pomocy we wzroście innym Istotom.

Energia wzniesiona jeszcze wyżej, do trzeciego oka, odblokowuje widzenie pewnych subtelności niewidocznych dla nieświadomych Istot. Widoczny staje się fałsz, ułuda, kłamstwo, manipulacja, gra ego. Pojawia się umiejętność zczytywania czyichś intencji i emocji. 

Gdy trzecie oko zostaje pobudzone, Istota przygotowuje się do podniesienia energii do ostatniej czakry na czubku głowy. Gdy ma to miejsce, Istota łączy się ze Źródłem, odbiera informacje, spływa na nią coraz więcej światła. Staje się niejako żywym Duchem na Ziemi, zamanifestowanym w świecie fizycznym. Istota przygotowała swą świątynię, czyli ciało fizyczne na spłynięcie Ducha. 

Ciąża

Kiedy dusza zapragnie inkarnować na Ziemię wybiera sobie rodziców. Dobiera ich na podstawie energetyki, wibracji w których mogą odbyć się potrzebne dla jej wzrostu doświadczenia. Rodzice w niskich wibracjach zapewnią „trudne” doświadczenia, a w wysokich stworzą przestrzeń do szczęśliwego dzieciństwa. Dusza, jako obserwator z góry, wie o tym i świadomie wybiera to czego jeszcze do tej pory nie odbyła w ziemskiej szkole. Każde życie jest lekcją i kolejnym krokiem w niekończącej się ewolucji. 

Czasem zdarzają się poronienia. Są one skutkiem braku kompatybilności wibracji matki i próbującej się wcielić duszy. Czasem potrzeba kilku prób zanim uda się dopasować energetykę. 

Rozwijające się dziecko w brzuchu mamy jest chronione przez energię, która zamierza się wcielić po porodzie. Stwarza tym samym dodatkową ochronę dla mamy, która podczas ciąży jest pod opieką dwóch dusz – swojej i dziecka. 

Świątynia

Każda religia tworzy swoje świątynie. W nich zbierają się wierni, którym przewodniczy przystosowany do prowadzenia ceremonii człowiek. Tworzone są symbole, znaki, regułki które wspólnota jednogłośnie powtarza i wykonuje. Na przykład: znak krzyża, krzyż – blokada; bicie się w pierś – wpędzanie istoty w poczucie winy; klękanie przed kimś – zaniżanie własnej istoty przed inną, tak samo ważną, istotą. Istoty zebrane w „świątyni” oddają swoją uwagę, a za uwagą energię. Energia ta jest przechwytywana przez tych, którzy owe religie i rytuały stworzyli. Są to ciemne, nisko wibracyjne energie bazujące na strachu. To dlatego wpędzają ludzi w poczucie winy, poczucie bycia niegodnymi grzesznikami, których ostateczny los czeka w piekle. Przestraszeni ludzie oddają całe pokłady swojej energii, to dlatego w kościele tak często się ziewa, a nierzadko też zdarzają się omdlenia. 

Świątynie budowane są na ziemskich czakramach – miejscach, które powinny być dostępne dla ludzi do oczyszczania i wzmacniania swojej energetyki, powinny być naturalne, niepokryte betonem. Największy czakram znajduje się pod Watykanem – siedliskiem gadów. 

Bunt dziecka

Różowa i niebieska kula to rodzice, którzy z troski tworzą płasz ochronny nad swoim dzieckiem – złotą kulą. Jej rozgałęzienia to wyraz buntu, próby wyjścia spod ochrony i odnalezienia połączenia ze swoją główną istotą, odnalezienia siebie, swojego ja.

Czym więc jest ta ochrona? Rodzice przecież z miłości do dziecka roztaczają nad nim opiekę, nie chcą żeby stała mu się krzywda. A ta pozorna krzywda to przecież doświadczenia, po które tu inkarnujemy. W świecie duchowym nie może nas spotkać nic negatywnego, nie możemy poczuć strachu, bólu, zazdrości. Te pozornie negatywne przeżycia wzmacniają Istotę, szlifują ją, ona chce ich doświadczyć choćby po to, by móc być empatyczna dla innych Istot, które przeżywają podobne sytuacje.

Ochrona przed złem tego świata to jedno. Drugą sprawą jest odgórny pomysł na drogę życiową dziecka. Na przykład rodzice lekarze mogą kierować i naciskać na swoje dziecko, by poszło tą samą ścieżkę kariery. 

Często też pyta się dzieci „Kim chcesz być?” zamiast „Kim jesteś?”. Mała Istota doskonale wie kim jest, do 8 roku życia posiada jeszcze pamięć ze Źródła o sobie i planie na swoją aktualną inkarnację. Warto zapytać dziecka:

„Kim jesteś?”

„Gdzie byłeś zanim się urodziłeś?”

„Kim byłeś zanim się urodziłeś?”

„Czego chcesz doświadczyć w tym życiu?”

„Dlaczego wybrałeś nas na swoich rodziców?”

„Czy chcesz coś zmienić w swoim życiu?”

„Jak możemy Ci pomóc w realizacji Twojego planu?”

Itp.

Odpowiedzi mogą zaskoczyć i nie będzie to świadczyć o wybujałej fantazji malucha. 

O tym kim się jest i w jakim kierunku należy się rozwijać podpowiada uczucie radości. Radość pojawia się wtedy, kiedy robimy rzeczy, które lubimy. Tak komunikuje się z nami nasza dusza i wskazuje co jest naszą drogą. Wystarczy podążać za radością, bo to ona jest naturalnym stanem naszej Istoty. 

Źródło

Wszystko i wszyscy pochodzimy z jednego Źródła. To potężna energia, która podzieliła się na cząsteczki posiadające samoświadomość. Te cząsteczki to my – ludzie, zwierzęta, rośliny, przyroda, powietrze, woda, inne planety, inne cywilizacje. To wszystko co nas otacza. Wszystko ma swojego ducha, a duch ma swoją zmanifestowaną materię. Jesteśmy wszystkim i wszystko jest nami. Kiedy to naprawdę zrozumiemy wypłynie z nas bezinteresowna miłość do świata, wdzięczność za jego istnienie i możliwość istnienia w nim.